 |
I. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.
Żadna inna dążność nie powinna być w tobie mocniejsza od dobroci i życia w prawdzie. Żadna osobista chęć wzbogacenia się, znaczenia, sławy nie powinna urastać do roli bóstwa. Żadna namiętność czy gnuśność nie może być motorem twoich czynów. Źle robisz bogacąc się za wszelką cenę, a zaniedbując wspomaganie innych i własny rozwój duchowy. Źle robisz zaniedbując jakkolwiek dobra inicjatywę, np. pomoc pokrzywdzonym, po to, aby nie utracić znaczenia, nie ośmieszyć się, nie skompromitować.
Nie daj się unieść pogoni za sukcesem. Kultura życia jest ważniejsza od wyczynu. Najwięcej kultury przekazuje się oddziałując na swoich bliskich i swoje otoczenie. [...] Jeżeli dbasz o wygodę i gonisz za luksusem, a nie starasz się zmniejszyć ogromu otaczającej cię nędzy, choćbyś wierzył w jedynego Boga i wierzył we wszystko co Kościół podaje - jesteś bałwochwalcą.
II. Nie wymawiaj Imienia Pana Boga twego nadaremnie.
O rzeczach wielkich mów z szacunkiem. Nie profanuj tego, co święte. Wzniosłych uczuć nie wynoś na targowisko. Unikaj wielkich słów, mówienia o dobru ludzkości, o Bogu i Ojczyźnie, nie wiadomo bowiem, czy nie chodzi ci o twój własny interes. [...]
Milcz, jeżeli nie przeżywasz głęboko, tego co chcesz powiedzieć. Nie głoś słów, których nie popierasz życiem. Unikaj patosu, ale mów po prostu prawdę. Unikaj też cynizmu, mówienia bez poczucia wartości z lekceważeniem osób czy spraw. Jeśli trzeba komuś pomóc, to zrób to dla niego, z myślą o tym, komu pomagasz, a nie tylko dla zasady, nie tylko dla Boga.
III. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.
Odpocznij raz na tydzień od swoich zajęć zawodowych. Nie bierz do ręki pługa, którym zwykle orzesz, [...] książek, z których się uczysz. Dzień ten spędź inaczej niż zwykłe dni tygodnia. Pozwól myśli odpocząć, a oczom spojrzeć na świat inaczej niż zwykle. Szerzej, radośniej, nie z punktu widzenia codziennych celów i dążeń. Spróbuj wznieść się ponad nie i nie martwić się trudami dnia codziennego, niepowodzeniami i niedostatkiem. [...]
Jeżeli jesteś chrześcijaninem i chodzisz co tydzień do kościoła, nie myśl, że przez to samo już należycie wypełniasz obowiązek oderwania się od codzienności. Pilnuj, aby uczęszczanie do kościoła nie stało się formalnością, nie pogłębiającą twego życia duchowego.
IV. Czcij ojca swego i matkę swoją.
Kochaj przede wszystkim najbliższych. Tych, którzy cię wychowali, wśród których wyrosłeś.
Rodziców, krewnych, przyjaciół, opiekunów, nauczycieli i twórców kultury, po których dziedziczysz wrażliwość na piękno. Odwzajemniaj się im szacunkiem i przywiązaniem. Nie lekceważ ich wkładu w życie twoje i innych. Zachowuj przywiązanie do naturalnych kręgów wspólnoty, w których przyjaźń łączy się ze wspólnymi dążeniami. [...] Staraj się zapobiegać powstawaniu dystansów, hierarchii, sztywnych i bezosobowych stosunków, bezdusznych autorytetów. Dąż do wytwarzania się wzajemnego szacunku, do stosunków demokratycznych i dobrowolności obowiązków.
V. Nie zabijaj.
Nie niszcz niczyjego życia. Zwierząt też nie zabijaj bez wyraźniej potrzeby zaspokojenia głodu lub obrony. Nie niszcz roślin.
Od człowieka, który ci szkodzi, odejdź, ale nie mścij się. Jeżeli szkodzi wielu ludziom, należy go oddalić, aby nie szkodził, wydzielić ze społeczności, ale nie niszczyć, nie gnębić, nie zabijać. Czasami opłaca się ścierpieć i cierpliwością uświadomić mu zło, które wyrządza.
Kara może być uzasadniona tylko jako obrona przez złoczyńcą, który uwięziony nie będzie szkodził, obarczony grzywną czy piętnem człowieka karanego przekona się o nieopłacalności okradania innych. Tak trzeba, jeżeli inne argumenty go nie przekonują.
Sam nie szkodź nikomu. Nie narażaj niczyjego zdrowia lub życia dla swojego zysku. Sam możesz się poświecić dla innych, o ile to jest naprawdę potrzebne. Nie wolno ci jednak narażać innych, którzy na takie poświęcenie dobrowolnie się nie decydują.
Zwalczaj wszelkie mechanizmy społeczne, w których jedni cierpią, aby inni dobrze się mieli. Zło zwalczaj jednak dobrem, a nie złem przeciwnym. Chcąc zmieniać innych nie używaj przemocy. Przemoc wytwarza zwykle zło. A zło trzeba zastępować przez dobro, a nie przez inne zło. Nie niszcz też niczyjego życia uczuciowego.
VI. Nie cudzołóż.
Jeżeli jesteś mężczyzną i zbliżasz się do dziewczyny, wiedz, że bierzesz za nią odpowiedzialność. Jeżeli rozbudzisz w niej przeżycia erotyczne i ją porzucisz, uczynisz jej krzywdę, bo cię pokocha i przywiąże się do ciebie. Złamawszy życie uczuciowe, które sam zaszczepiłeś, uczynisz ją nieszczęśliwą.
Jeżeli jesteś dziewczyną, nie dopuszczaj do bliskości z kimś, w kim nie dostrzegasz należytej konsekwencji i odpowiedzialności za czyny. Może bowiem zniszczyć twoje życie uczuciowe i wykrzywić je na zawsze.
Miłość dwojga ludzi jest czymś pięknym. Należy starać się to piękno wzbogacać a nie zubażać. Miłość najbardziej wzbogaca się przez swój naturalny rozwój i przez ogarnianie całej psychiki. Miłość jest czymś dynamicznym, stale rozwijającym się i prawdziwa kultura erotyczna polega na należytym przeżyciu każdego jej etapu. Ewolucja musi być powolna. Żadnego etapu nie można przeskoczyć.
Miłość jest tym piękniejsza, im bardziej obejmuje całego człowieka, gdy łączy w sobie upodobanie do ciała z upodobaniem do cech psychicznych: dla zamiłowań osoby kochanej, dla jej charakteru, temperamentu, poglądów.
Dbaj o głęboką kulturę swojego życia uczuciowego. Kultura ta - to wzajemna delikatność osób zakochanych, niesprawianie sobie przykrości, chęć pomocy we wszystkich trudnościach, chęć wspólnego przeżywania radosnych chwil. W końcu wytwarza się poczucie wzajemnej przynależności, wzajemnej odpowiedzialności za całość: ciało, psychikę i duchowość osoby kochanej. Powstaje chęć życia razem, w jak największej bliskości. Zakochani postanawiają połączyć się. Jest to moment zawierania przez nich małżeństwa. Różne zwyczaje społeczne służą jako pomoc, aby postanowienie to nigdy nie poszło w niepamięć.
Najpełniejszy etap miłości łączy w sobie związek cielesny z głębokim poczuciem jedności duchowej.
Właściwie przeżyta miłość zobowiązuje do czuwania i opieki, do solidarności we wszystkich utrapieniach, odpowiedzialności za całe życie kochanej osoby.
Nie wolno niszczyć jedności, która wykiełkowała, ale trzeba ją wzmacniać i odżywiać. Pożądliwe spojrzenie na kogoś innego jest już sprzeniewierzeniem. Nie wolno porzucić osoby kochanej, ale trzeba ją strzec i opiekować się nią do końca życia.
Jeżeli jesteś chrześcijaninem, pamiętaj o tym, że w tym przykazaniu nie chodzi o to tylko, aby nie cudzołożyć w dosłownym sensie, ale żeby do końca życia zachować głęboką kulturę współżycia.
VII. Nie kradnij.
Nie zabieraj drugiemu rzeczy potrzebnych mu do życia, jak jedzenie, odzież, mieszkanie. Nie odbieraj nikomu czasu potrzebnego na refleksję, wychowanie dzieci i przyjemności. Jeżeli trzeba obciążyć kogoś nadmiernie, to raczej niech wszyscy będą obciążeni równomiernie, chyba że jedni poświęcą się sami dla drugich. Jeżeli ktoś ma rzeczy zbędne, które są potrzebne innym, pójdź i poproś go, aby dał potrzebującym. W wypadku rażącej niesprawiedliwości, można domagać się odebrania komuś tego, co posiada w nadmiarze, i nie użycza tym, którym to jest niezbędne. Trzeba jednak dbać o to, aby przy tej okazji nikogo nie skrzywdzić, pozbawiając niezbędnego minimum.
Szanuj też wspólne dobro: urządzenia ułatwiające wspólne życie, koleje, tramwaje, ulice, miejsca wspólnej pracy i rozrywki. Zakłady produkcyjne, fabryki, szkoły to dobra społeczne, które rozwijając się przynoszą korzyść nam wszystkim. [...]
Wprowadzanie zamętu, nieporządku, nieodpowiedzialne zarządzanie to kradzież cudzego czasu i energii potrzebnej na przywrócenie spokoju i ładu. Stwarzanie niepotrzebnych obowiązków jest okradaniem ludzi z wolnego czasu. Jest nim również organizowanie zbędnych zebrań i zbyt długie zabieranie głosu.
VIII. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twojemu.
Nie szkodź nikomu oszczerstwem lub plotką. Nie rób nikomu krzywdy swym słowem.
Mów tylko prawdę i rozważaj, kiedy prawdę jakąś należy powiedzieć. Często przemilczenie czegoś w rozmowie jest już kłamstwem, bo obraz zostaje jednostronny, a przez to fałszywy. Staraj się aby każdy miał w pełni prawdziwy pogląd na sprawę, którą omawiacie.
Można chwilowo dopuścić, by ktoś nie znał całej prawdy, wtedy gdy znajomość jej popchnęłaby go do czynów złych, rozpaczliwych, szkodliwych dla niego lub dla innych. Trzeba jednak dbać o to, aby każdy posiadał takie poglądy i nastawienie życiowe. żeby żadna prawdziwa wiadomość nie wywołać w nim złej reakcji.
Każdego krytykuj, gdy trzeba i każdą krytykę przyjmuj. Wszyscy ludzie są ułomni i muszą się nawzajem wychowywać.
Nie miej zaufania do ludzi, którzy po zmianie koniunktury nagle zmieniają swe oblicze a nie mają odwagi potępić swego dotychczasowego postępowania. Jeżeli zmieniasz poglądy to szczerze przedstaw wszystkie swoje argumenty; ukaż dawne swoje przekonania w pełnym świetle nowych. Nie tylko słowami, ale i czynami dawaj świadectwo prawdzie.
IX, X. Nie pożądaj żony bliźniego ani żadnej rzeczy, która jego jest.
Nie pożądaj tego, co stanowi intymny składnik cudzego życia, ale zapracuj na własne szczęście. Nie wchodź "z butami" do cudzej duszy. Nie niszcz jego świętości.
Nie niszcz jego ogniska domowego i tego wszystkiego, co daje mu siłę w znoszeniu trudów życia.
Nie psuj też cudzych wierzeń religijnych. W każdym wierzeniu kryje się bowiem wiele żywej prawdy.
Jeżeli chcesz aby ktoś miał jej więcej, to delikatnie wzbogacaj jego wiedzę. Niech to, co ma przemieni na lepsze. Niszczenie jednej kultury, aby na jej miejsce zaszczepić inną, nie daje dobrych wyników. Trzeba uznać elementy cenne w istniejącej kulturze i dalej je rozwijać.
|
|
 |